Plan opiera się na stałym momencie, w którym sprawdzasz budżet. Wtedy decydujesz: wpłacasz ustaloną kwotę, mniejszą albo w tym miesiącu nic. Nie musisz zaczynać od dużej kwoty. Mniejsze wpłaty i przerwy oznaczają jednak mniej pieniędzy na koniec, co pokazuje przykład niżej. Kwotę ustalasz po wszystkich wydatkach, nie tylko po rachunkach.
Na początek: policz, ile zostaje po wszystkich wydatkach w jednym zwykłym miesiącu. Pokazuje to tekst o tym, jak zacząć oszczędzać, gdy niewiele zostaje.
Ustal regułę wpłat, także na gorszy miesiąc
Plan ma trzy części: kwotę albo przedział kwot, moment wpłaty i datę przeglądu. Od razu dopisz wersję na gorszy miesiąc. Wtedy mniejsza wpłata jest częścią planu.
Przy stałych wpływach reguła może brzmieć: „Dzień po wpływie wynagrodzenia lub świadczenia odkładam 100 zł. W miesiącu z wyższym rachunkiem odkładam 30 zł”.
Przy zmiennych wpływach wygodniejszy bywa przedział: „Po każdym wpływie sprawdzam płatności do następnego wpływu i odkładam od 0 do 80 zł”. Kwoty w obu zdaniach są fikcyjne. Twoje wynikają z Twojego budżetu, a nie z cudzej normy.
Automatyzuj tylko kwotę, która zostaje po wszystkich wydatkach
Zlecenie stałe zmniejsza liczbę decyzji. W urzędowym wykazie usług związanych z rachunkiem opisano je jako cykliczne przekazywanie pieniędzy w określonej wysokości. Kwota przelewu jest więc stała, dopóki jej nie zmienisz. Jeśli wpływ się spóźni albo wydatki w danym miesiącu będą wyższe, przelew może zabrać pieniądze potrzebne na rachunki.
Dlatego ustaw w zleceniu kwotę niższą niż to, co zwykle zostaje po wszystkich wydatkach. Wtedy zmieści się także w gorszym miesiącu. Termin przelewu wyznacz na dzień lub dwa po zwykłym dniu wpływu wynagrodzenia lub świadczenia.
Według ustawy o usługach płatniczych przelew zaplanowany na określony dzień można odwołać najpóźniej do końca poprzedniego dnia roboczego. Później jest to możliwe tylko wtedy, gdy zgodzi się na to bank albo inna instytucja, która prowadzi Twój rachunek. Jeśli przewiduje to umowa, bank może pobrać opłatę za odwołanie przelewu, dlatego sprawdź tabelę opłat.
Decyzję o mniejszej wpłacie albo przerwie podejmij więc co najmniej dzień roboczy przed terminem przelewu. Gdy przelew przypada dzień po wpływie, na tę decyzję zostaje zwykle tylko dzień wpływu. Tego dnia przejrzyj saldo i płatności do następnego wpływu. Sprawdź też w umowie lub w bankowości, do kiedy możesz zmienić kwotę zlecenia.
Gdy wpływy przychodzą w różne dni albo w różnej wysokości, zamiast zlecenia ustaw przypomnienie i przelewaj ręcznie po sprawdzeniu salda. Jak ustawić jedno i drugie, opisuje instrukcja odkładania przelewem albo przypomnieniem.
Zaplanuj mniejszą wpłatę, przerwę i powrót
Z góry zapisz, kiedy zmniejszasz wpłatę, a kiedy ją pomijasz. Wpłata może maleć w miesiącu z wyższym rachunkiem. Przerwa przydaje się, gdy wpływ nie dotarł w całości, pojawił się pilny wydatek albo trzeba uzupełnić pieniądze na bieżące wydatki.
Powrót też zaplanuj:
1. nie nadrabiaj automatycznie pominiętej wpłaty;
2. sprawdź budżet i płatności do następnego wpływu;
3. wybierz kwotę: dotychczasową, mniejszą albo większą, jeśli dochód naprawdę wzrósł;
4. ustaw datę kolejnego sprawdzenia.
Nadrabianie kusi, bo na papierze przywraca pierwotny plan. Podwójna wpłata zaraz po trudnym miesiącu może jednak znowu zabrać pieniądze potrzebne na rachunki.
Fikcyjny przykład: rok Krystyny
Krystyna ma 69 lat i pobiera emeryturę. Załóżmy, że postanawia odkładać 150 zł dzień po wpływie świadczenia. W 4. miesiącu przychodzi wyższe rozliczenie za ogrzewanie, więc wpłaca 50 zł. W 7. miesiącu płaci za naprawę lodówki z pieniędzy na bieżące wydatki. W 7. i 8. miesiącu pomija wpłatę, żeby te pieniądze uzupełnić. W 9. miesiącu wraca do 150 zł.
Po roku Krystyna ma 9 × 150 zł + 50 zł = 1400 zł. Przy równych wpłatach miałaby 12 × 150 zł = 1800 zł. Różnica to 400 zł: 100 zł z mniejszej wpłaty i 300 zł z przerwy. Gdyby chciała nadrobić przerwę, w 9. miesiącu musiałaby przelać 450 zł, trzy razy więcej niż zwykle.

Saldo w roku z mniejszą wpłatą i przerwą. Mniejsza wpłata i dwa miesiące przerwy obniżają saldo po roku o 400 zł, a plan trwa dalej bez nadrabiania. Fikcyjny przykład, założenia: wpłata 150 zł dzień po wpływie emerytury, w 4. miesiącu 50 zł, w 7. i 8. miesiącu bez wpłat; bez odsetek, opłat i podatku.
Przerwa nie przekreśla planu, ale ma swój koszt: mniej pieniędzy na koniec roku. Jeśli te pieniądze miały po roku wystarczyć na wydatek za 1800 zł, brakuje 400 zł. Przy wpłatach po 150 zł Krystyna może przesunąć termin o trzy miesiące albo wybrać tańszy wariant. Nowy termin lub kwotę policzysz w karcie celu.
Przykład pomija odsetki, opłaty i podatek. Kalkulator w serwisie dolicza odsetki przy przykładowej stałej stopie i odejmuje od nich podatek. Zakłada jednak równe wpłaty co miesiąc, bez przerw, i nie uwzględnia opłat. Mniejsze wpłaty i przerwy policz więc osobno, tak jak wyżej. Jak odsetki zmieniają wynik w dłuższym czasie, wyjaśnia tekst o tym, jak działa procent składany.
Wyznacz termin przeglądu
Raz na trzy miesiące albo po ważnej zmianie dochodów odpowiedz na cztery pytania:
- czy wpłata nadal mieści się w budżecie po wszystkich wydatkach;
- czy cel i jego termin są aktualne;
- czy miejsce, w którym trzymasz odłożone pieniądze, nadal daje potrzebny dostęp;
- czy znasz jego opłaty, oprocentowanie i zasady wypłaty.
Kwotę zwiększaj tylko wtedy, gdy po wszystkich wydatkach naprawdę zostaje więcej. Może tak być po podwyżce wynagrodzenia lub świadczenia, jeśli Twoje wydatki nie wzrosły w tym czasie o tyle samo. Sam upływ czasu nie jest powodem do wyższej wpłaty.
Zapisz trzy warunki swojego planu
Na kartce lub w telefonie dokończ trzy zdania:
- „Zmniejszam wpłatę do ___ zł, gdy…”;
- „Pomijam wpłatę, gdy…”;
- „Wracam do wpłat dnia ___, a wcześniej sprawdzam…”.
Gdy warunki są gotowe, ustaw przelew albo przypomnienie.